3 lutego 2015

Odżywka, która nie robi nic... Garnier Ultra Doux drożdże piwne i owoc granatu

Moje włosy nawet lubią szampony i odżywki Garnier. Jednak nie wszystkie. Wersja z drożdżami piwnymi i owocem granatu okazała się wielką pomyłką. Ogromną bym rzekła. A dlaczego? Zapraszam do recenzji.


Odżywka zamknięta jest w charakterystycznej dla całej serii Ultra Doux butelce. Końcówkę odżywki ciężko się wyciska. Konsystencja lekko zbita, delikatna, nie spływa z włosów. Posiada delikatny zapach (i ten zapach to chyba tylko jedyny plus tej odżywki :D)


Dawno, ale to dawno nie miałam tak kiepskiej odżywki. Jest przeznaczona do włosów cieńkich i bez objętości. Niestety, tutaj jest pies pogrzebany bo odżywka sprawia, że włosy są przyklapnięte, pozlepiane w strąki. Jednym słowem moja czupryna wygląda tragicznie... Obojętnie ile bym jej nałożyła i jak długo spłukiwała efekt zawsze jest tak samo beznadziejny. 


Wielka szkoda, myślałam że odżywka chociażby wygładzi włosy. Nie mniej, świetnie nadaje się jako substytut pianki do golenia nóg. Nie polecam.

Podsumowując:

+ zapach

- oblepia włosy
- włosy są przyklapnięte

Miałyście tą odżywkę?
Lubicie serię Ultra Doux?


Całuję




9 komentarzy:

  1. Oj ;/ szkoda, że się nie sprawdziła, nie miałam jej i nie zakupię, skoro taki bubel.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że się nie sprawdziła, ale mimo wszystko jestem ciekawa zapachu ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam wersję nawilżającą z tych odżywek i również się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę jej unikać. Miałam wersję z Awokado, obecnie używam z liściem oliwnym i raczej jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tej odżywki i pewnie nie kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  6. o fu, jak oblepia włosy to ja podziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szampon z tej serii jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dobrze że jej jednak nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że odwiedziłaś mojego bloga. Jeśli zostawisz komentarz będzie mi bardzo miło :)