24 kwietnia 2014

Intensywne wygładzanie - odżywka b/s Ziaja

Pamiętam, że kiedyś miałam wielką fazę na kosmetyki firmy Ziaja.
Przy zakupach wręcz hurtowych, do koszyka trafiły różne szampony i odżywki. 
Dzisiaj zapraszam na recenzję, jednej z moich ulubionych (w ogóle!) odżywek :) 


Odżywka zamknięta jest w dość twardej butelce. Wyciskanie końcówki produktu nie należy do najłatwiejszych. 
Ale działanie tej odżywki w pełni rekompensuje to felerne opakowanie.


Odżywka cudownie wygładza włosy. Bezproblemowo się rozprowadza. Nie obiciąża włosów, nie powoduje szybszego przetłuszczania się. Pchanie ładnie, delikatnie. Odżywki nie trzeba spłukiwać. Wielkim plusem jest cena - kupiłam ją za niecałe 5 zł, teraz cena chyba jednak podskoczyła :)


Widziałam, że z serii Jedwabnej jest jeszcze maska do włosów. Muszę się za nią rozejrzeć w najbliższym czasie.


Podsumowując:

+ wygładza
+ tania
+ delikatny zapach
+ nie obciąża włosów
+ nie trzeba jej spłukiwać

- opakowanie



Jakie są Wasze ulubione odżywki do włosów?


                                                                                                     Pozdrawiam

8 komentarzy:

  1. Ja już tak dawno nie miałam nic z Ziai, że szok. Obecnie mam odżywkę z Nivei, fajna jest :))

    OdpowiedzUsuń
  2. mi ziaja kilka razy zrobiła taką masakrę, że na jakiś czas porzuciłam ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Ziaji odżywkę to chyba tylko masło kakaowe miałam.
    A tak to ulubionej nie mam. Jedna się skończy, kupuję inną

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam fajną maskę z ceramidami z ziaji :) ale tej odżywki jeszcze nie. Bardzo fajny blog, obserwuje i zapraszam do siebie, dziś post nietypowy o tym jakiego kosmetyku używa mój jeż pigmejski :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam maskę i sprawdzała się całkiem fajnie, tą odżywkę też może wypróbuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba sobie ją kupię, potrzebuję takiej odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio zaprzyjaźniłam się z odżywką z Alterry i chyba na razie z nią zostanę :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że odwiedziłaś mojego bloga. Jeśli zostawisz komentarz będzie mi bardzo miło :)