16 października 2013

Niebiesko mi!

Mało mnie tutaj ostatnio. To kwestia tego, że wzięłam się intensywnie za naukę języka angielskiego. W weekendy chodzę na kurs do British School a w środy mam w pracy zajęcia z angielskiego biznesowego.

Biznesowy angielski jak na obecną chwilę mnie przeraża :D

Dzisiaj zapraszam na recenzję lakieru od Yves Rocher.
A nosi on nazwę- Szykowny błękit. Ładnie, prawda? :)





Kiedyś psioczyłam na małą pojemność lakieru. Teraz uważam to za duży atut. Lakier nie wyschnie.
To co uwielbiam w lakierach Yves Rocher jest to, że do pełnego krycia potrzebna jest tylko jedna warstwa.
Kolor trzyma się na paznokciach 2 dni. To o wiele krócej od swojego różowego brata o którym pisałam TUTAJ



Podsumowując:

+ kolor
+ krycie
+ pojemność butelki

- niewygodny pędzelek


Jaki kolor gości teraz u Was na paznokciach?



                                                                          Zakopana w angielskich słówkach

13 komentarzy:

  1. U mnie na paznokciach maseczka na noc:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja polubiłam małe pojemności :)
    U mnie dziś też niebieskości na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam niebieskie lakiery, ale jak dla mnie te z YR są mega nietrwałe i łabe jakościową za wygórowaną cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z różu byłam bardzo zadowolona bo był bardzo trwały. ten już niestety taki nie jest :(

      Usuń
  4. Bardzo ładny kolor :) Nie miałam jeszcze lakieru z YR.
    U mnie dzisiaj piasek od Kiko w kolorze Taupe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czerwono czarny gości u mnie kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam czerwoną pomarańcze z tej serii i bardzo szybko zgęstniał:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Też powinnam zapisać się na angielski, bo się uwsteczniam ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. ładny kolorek, też się muszę wziąć za angielski ;/

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że odwiedziłaś mojego bloga. Jeśli zostawisz komentarz będzie mi bardzo miło :)